Koreański ale czy pewny
Część myśliwych nie do końca chętnie patrzy na dalekowschodnie marki. Z dwóch przyczyn. Pierwsza, to toyota cruiser, bardzo dobra maszyna, doskonale sprawdzajaca się w terenie, ale bardzo droga. Niewielu tylko na nią stać, a jeśli już kupująą, to szkoda im jeździć nimi do lasu. Każda część kosztuje dużo, a na takie wydatki przy bieżącej eksploatacji w lesie, gdy gubi się lusterka i inne wystające części, nie wszystkich stać.
Z drugiej strony istnieje relatywnie tania produkcja koreańska, głównie daewoo i kia, które jeszcze nie zdobyły zwolenników.
- Mój musso bardzo dobrze sprawdza się w terenie i nie zamieniłbym go na inną markę - mówi o swoim daewoo zwolennik koreańczyków Zdzisław Prajwowski, myśliwy w Kole Łowieckim Orlik. - Łączy moc z niezawodnością, bogatym wyposażeniem i stosunkowo niską ceną. Może nie jest najlżejszy, ale prze do przodu zgodnie z nazwą, znaczącą po polsku "nosorożec".
Inne tematycznie powiązane strony:
†
|