Fascynacja amerykańskimi samochodami
Kilka już razy jego dodge durango budził zainteresowanie. W ubiegłym roku po zjechaniu w Szwecji z promu celnicy od razu zaprosili Tomka z kolegą do tzw. garażu. Jest to miejsce, gdzie trafiają tylko ci, którzy podejrzani są o kontrabandę i gdzie samochody rozkładane są na części.
- Byłem pewien, że mamy przechlapane, bo taka procedura jest strasznie długa. Szwedzi bardzo uprzejmie poprosili tylko o pokazanie broni, zamków do broni, spytali gdzie jedziemy polować, a później całkowicie nas zaskoczyli. Oni podziwiali mojego dodga i chcieli zobaczyć, co ma pod maską.
Wówczas Tomasz dowiedział się, że Szwedzi kochają amerykańskie samochody. Organizują w Sztokholmie parady odrestaurowanych marek z różnych lat, ubierają się stosownie do wieku auta i co tydzień robią z takich spotkań wielkie święto.
- Kiedyś na dalekiej północy, zaledwie sto kilometrów od koła podbiegunowego, spotkałem Szweda, który miał w szopie pięknie odrestaurowanego camaro o pojemności 7,8 litra. Jeździł nim tylko w święta lub w niedziele.
Obecnie Tomek planuje wyprawę myśliwską do Kanady. Nie może się tylko zdecydować, czy zabrać ze sobą ukochanego dodge durango. Koszt bowiem takiej wyprawy może okazać się zbyt duży.
Polowanie. Terenówka niezbędna, jak pies i broń
Inne tematycznie powiązane strony:
†
|